Ziółko w domu: bazylia

Świeża bazylia zagościła na dobre na naszych stołach i… parapetach. Poza tym, że jest fantastycznym dodatkiem do najróżniejszych potraw – począwszy od włoskich klasyków (sałatka Caprese, spaghetti Napoli, pizza), przez białe mięso i surówki, aż po dania z fasoli i kapusty kiszonej (tak!), jest też tania i dostępna w każdym supermarkecie. Niestety – również nietrwała. Czy tej skromnej, lecz szlachetnej roślinki nie można zachować nieco dłużej przy życiu?

Hodowla bazylii w domu jak dbać o bazylięCzy aby otrzymać obfite krzaczki tego aromatycznego zioła, musimy skrupulatnie sadzić je od podstaw? Niekoniecznie; sadzenie bazylii „z ziarenek” wymaga wręcz bardziej pieczołowitej pielęgnacji. Z łatwością przedłużymy życie i pobudzimy do rozwoju bazylię kupioną w sklepie, jeśli tylko zastosujemy kilka prostych trików.

  1. Starajmy się już przy zakupie ocenić szanse na „długowieczność” naszej roślinki. Jędrne, zielone, błyszczące liście i nie przerośnięte korzenie  u spodu doniczki (to ostatnie to niestety raczej rzadkość) oraz brak pędów kwiatostanowych gwarantują udany dalszy rozwój bazylii.
  2. Od razu po zakupie zioła w doniczce przystąpmy do jego przesadzania. Chodzi o to, że supermarketowe „okazy”, zwłaszcza te udane, na które kierujemy naszą uwagę, wtłoczone są zwykle w plastikowe doniczki mikroskopijnej wielkości, zupełnie nie przystającej do obfitości korzeni, jakimi dysponują. Zatem jak najszybciej należy roślinkę przesadzić do sporej doniczki, wypełnionej lekko kwaśną, próchniczą, mocno spulchnioną ziemią (nie radzimy stosować gotowej ziemi tzw. do kwiatów, pytajmy raczej o naturalną, gliniastą ziemię torfową). Dajemy w ten sposób przestrzeń naszemu ziółku. Zaraz po przesadzeniu roślinę obficie podlewamy i…
  3. Bazylię stawiamy w nasłonecznionym miejscu. To nie przypadek, że w ciemnych mieszkaniach z oknami skierowanymi na wschód bazylia rośnie słabiej, niż w pomieszczeniach silnie nasłonecznionych przez kilka godzin dziennie. Starajmy się więc zapewnić naszej roślince jak najwięcej naturalnego światła.
  4. Wilgoć – bazylia lubi podlewanie. Podlewaj zioło dwa razy dziennie (nawilżając ziemię) letnią przegotowaną wodą – od czasu do czasu może to być woda pozostała z gotowania jajek, warzyw (lecz bez soli i przypraw!) oraz ta po rozmrażaniu mięsa. Bazylia lubi być podlewana w południe, a nie, jak większość roślin, wieczorem. Dodatkowo raz dziennie zraszajmy liście za pomocą spryskiwacza. Należy uważać na konfigurację woda-słońce: podlewanie roślin w pełnym słońcu świecącym wprost na nie wysusza je. Najlepiej nawilżać liście po zachodzie słońca.
  5. Obrywamy zawsze największe listki i usuwamy te zeschnięte. Systematycznie również ścinamy czubki rośliny (można je włożyć do słoika z wodą i hodować kolejną roślinkę – kiedy odnóżka wypuści korzonki, wkładamy ją do ziemi).
  6. Listki bazylii możemy przechowywać przez kilka dni na dolnej półce lodówki w plastikowym woreczku, pamiętajmy jednak, by dokładnie je wcześniej osuszyć papierowym ręcznikiem. Można je również zamrozić – osuszone listki smarujemy oliwą i mrozimy w plastikowym woreczku. Jeśli nazbieraliśmy sporą ilość listków, nawet tych lekko przywiędniętych, zróbmy z nich pyszne zielone pesto.
Jak zrobić pesto

Nasz przepis na oryginalne włoskie pesto


VN:D [1.9.22_1171]
Rating: 9.4/10 (5 votes cast)
Ziółko w domu: bazylia, 9.4 out of 10 based on 5 ratings
2 komentarze do “Ziółko w domu: bazylia”
  1. Witam
    2 razy dziennie to nie za często? Nie przelewa się tej bazylii?

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Rzeczywiście trzeba uściślić, że chodzi o wodę dostarczaną często, lecz w stosunkowo niewielkich ilościach i o stałą kontrolę wilgotności ziemi. Jak wiadomo, przesada w każdą stronę jest zła. Generalnie jednak bazylia lubi częste podlewanie, byle z głową :) Pozdrawiamy!

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)

Skomentuj...