Wszystkie smaki Wiednia. Co na obiad?

Kontynuujemy naszą wycieczkę po Wiedniu – pora obiadowa (tradycyjnie w Austrii między godziną 12 a 13) skłania nas do poszukiwania lokalu z kultowymi wiedeńskimi daniami. Jest w czym wybierać.

Griechen Beisel

Griechen Beisel

Od eleganckich restauracji przez rewelacyjne lokale typu Beisl – tradycyjne knajpki o skromnym i swojskim wystroju, serwujące spore porcje jedzenia na najwyższym poziomie (najstarsza z nich, słynna Griechenbeisl, gościła w swych progach między innymi  Beethovena, Schuberta, Wagnera, Johanna Straussa, Brahmsa i Marka Twaina),  po wiedeński fast-food – liczne kioski z kiełbaskami Würstelstand. Wśród tych pierwszych na wyróżnienie zasługuje legendarna Plachutta, słynąca z najlepszej w mieście gotowanej wołowiny – jednego z najjaśniejszych punktów wiedeńskiej kuchni. Wiedeński sposób porcjonowania krowiego mięsa wyodrębnia więcej fragmentów mięsa niż każdy inny na świecie, a sposób ich duszenia (a właściwie „parzenia” w wodzie, tak by nie przekroczyć temperatury 100 stopni Celsjusza, przy której mięso twardnieje) wraz z korzeniowymi warzywami daje niespotykany nigdzie indziej efekt soczystego, aromatycznego mięsnego posiłku. Sztandarowym arcydziełem sztuki kulinarnej jest Tafelspitz – przysmak cesarza Franciszka Józefa: duszona część dolna zrazowa wołowiny, zaprawiona chrzanem i jabłkami, serwowana w miedzianych garnuszkach ze szpinakiem, smażonymi ziemniakami i sosem szczypiorkowym. Druga gwiazda wiedeńskiej kuchni – sznycel wiedeński (Wiener Schnitzel) to potrawa o włoskim rodowodzie (podobno przepis przywiózł do Austrii sam marszałek Radetzky), ale charakteryzuje  ją typowo wiedeński „sznyt”: swoiste połączenie prostoty i wyrafinowania, przykład tego, jak Austriacy z najbardziej banalnych składników uzyskują, dzięki staranności wykonania i hołubienia tradycji, dania najwyższych lotów. Sznycel wiedeński to płat cielęciny bez kości, mocno ubity, obtoczony w mące, jajku i bułce tartej, a następnie usmażony w głębokim stopionym maśle. Wiener Schnitzel serwuje się z cząstką cytryny, tradycyjnie z  sałatką z ziemniaków z roszponką. Prawdopodobnie najlepsze sznycle w Wiedniu – bardzo cienkie i duże (średnica wynosi równe 30 cm!) – serwuje restauracja Figlmüller, mieniąca się „kolebką sznycla” i szczycąca ponadstuletnią tradycją.

figlmueller_schnitzel

Kultowy Wiener Schnitzel z restauracji Figlmüller. Największy w Wiedniu!

Sznycel wiedeński i wołowina to oczywiście clou naszego Mittagsmenu, poprzedzi je jednak zupa. Wiedeńska kuchnia słynie ze świetnych, treściwych zup, jedzonych zamiast przystawki przed daniem głównym. Możemy wybierać wśród tradycyjnych miejscowych specjałów:  bulionu wołowego z uwielbianym przez Wiedeńczyków szczypiorkiem, Leberknödelsuppe – rosołu wołowego z knedlami z wątróbki i – a jakże! – dodatkiem szczypiorku, Frittatensuppe – wywaru mięsnego z pokrojonym naleśnikiem, Markknödelsuppe – rosołu ze szpiku z kluskami, Gulachsuppe – zupy gulaszowej z dużą ilością papryki (efekt wpływów węgierskich) czy aromatyczną Wiener Kartoffelsuppe z boczkiem, oczywiście na wywarze wołowym. Jak widać, wegetarianie nie poszaleją – ani przy wyborze zup, ani też w kwestii dań głównych. Potrawy mięsne: gulasz (Fiakergulasch, podawany z kiełbaskami, korniszonami i smażonym jajkiem, ma ponoć cudowne właściwości rozgrzewające), rolady, potrawy z drobiu i podrobów (przysmakiem jest Beuschel – gotowane serce wołowe), ryby słodkowodne (gotowany karp to typowe wiedeńskie danie postne), a przede wszystkim gotowana wołowina i wszechobecne kiełbaski Bauernschmaus nadają ton wiedeńskiej i, w ogóle, austriackiej kuchni, wyraźnie dyskryminując zatwardziałych jaroszy.

800px-2011_0628_Seefeld_Schweinsbraten_mit_KartoffelknödelSytuację ratują „pożyczone” z Czech potrawy mączne z najróżniejszych regionów Austrii: knedle ziemniaczane, knedle z twarożkiem, słodkie knedle nadziewane morelami, karynckie pierogi Kasnudeln wypełnione farszem z ziemniaków, ziół, cebuli i czosnku, Käsknöpfle – lane kluski z Vorarlbergu czy Kaspressknödeln z pysznym górskim serem, makowe kluski z Waldviertel (Dolna Austria), naleśniki, placki ziemniaczane.

W maju na stołach wiedeńskich królują szparagi – będąc w Wiedniu w tym okresie możemy rozkoszować się nimi w najróżniejszych postaciach.

Latem udajmy się na Prater – w tym ogromnym (1700 ha) parku nie tylko możemy w nieskończoność spacerować, chłonąc atmosferę Wiednia, pooglądać wspaniałą panoramę miasta z wysokości Diabelskiego Młyna oraz pokręcić się na wszelkiego rodzaju karuzelach, ale także dobrze zjeść – Prater usiany jest punktami gastronomicznymi wszelkiej maści, od ulicznych stoisk z kiełbaskami po ekskluzywne restauracje.  Sznycel wiedeński w istniejącej od 1805 roku gospodzie Eisvogel, golonka w ogrodzie pod rozłożystymi drzewami w Schweizerhaus, gulasz cielęcy w przytulnym Vivus przy głównej alei Prateru, pieczeń z rusztu „po wiedeńsku” na tarasie Meierei, sandacz w eleganckim Lusthaus (restauracja usytuowana w dawnym cesarskim pawilonie łowieckim), knedle śliwkowe w Altes Jägerhaus czy chrupiące sandwiche z szynką lub mozzarellą i zimne piwko Gösser w ślicznym jak domek z piernika Knusperhäuschen – kuchnia austriacka na Praterze ukazuje swoje najlepsze, choć zróżnicowane oblicza.

Altes Jägerhaus na Praterze

Altes Jägerhaus, Prater

Zwykle po takiej uczcie pokutowalibyśmy przez kilka dni, próbując spalić kalorie (lub poszlibyśmy spać…), ale w Wiedniu nie ma o tym mowy. Jeśli nie zostawiliśmy sobie miejsca w żołądku na wiedeński deser, to tak, jakbyśmy nigdy nie byli w tym mieście…


VN:D [1.9.22_1171]
Rating: 9.7/10 (3 votes cast)
Wszystkie smaki Wiednia. Co na obiad?, 9.7 out of 10 based on 3 ratings

Skomentuj...