Wszystkie smaki Wiednia. Cesarskie śniadanie, królewska kawa

974478_vienna_praterWedług globalnego rankingu metropolii z 2012 roku (przygotowanego przez grupę Mercer), to właśnie Wiedeń okazuje się najlepszym do życia i najbardziej przyjaznym mieszkańcom miastem. Bogata i zróżnicowana oferta kulturalna, rewelacyjnie rozwiązana komunikacja miejska, kompleksowa opieka zdrowotna, bezpieczeństwo na ulicach, duża ilość terenów zielonych, funkcjonalna infrastruktura, umiarkowanie rosnące koszty życia. Do listy zalet, które docenili analitycy, my dorzucamy jeszcze dwie, może mniej oficjalne, ale nie mniej ważne: klimat miasta i… wspaniałą kuchnię.

Obok klasycznych zabytków, muzeów, teatrów, galerii sztuki, słynnej Opery Wiedeńskiej, Prateru, licznych ośrodków kultury i rozrywki oraz obecnych niemal na każdym kroku śladów imperialnej świetności, oferta kulinarna jest w Wiedniu jedną z największych atrakcji. Zarówno w ekskluzywnych restauracjach, jak i skromnych, niedrogich gospodach jedzenie w Wiedniu stoi na najwyższym poziomie, wyznaczonym przez imponującą tradycję i wielonarodowe wpływy, ale przede wszystkim przez ów specyficzny wiedeński styl, który sprawia, że nawet pozornie przaśna potrawa z mąki, jajek i mleka, znana u nas powszechnie jako omlet, w austriackim wydaniu nabiera iście cesarskiego blasku  i nie może nazywać się inaczej, niż Kaiserschmarren.

Zwiedzanie Wiednia zaczynamy zwykle od reprezentacyjnej Opernring bądź od Placu św. Szczepana z jego słynną katedrą. Wcześniej jednak koniecznie udajmy się na prawdziwe wiedeńskie śniadanie. Możemy od razu „zaszaleć” ze wspomnianym Kaiserschmarren (lub Kaiserchmarr’n ) – puszystego, poszarpanego omletu o rzekomo dworskim rodowodzie (istnieje kilka wersji historii powstania tego dania, a wszystkie one wiążą się z postacią cesarza Franciszka Józefa, m.in. ta najbardziej rozpowszechniona o problemach z zębami cesarzowej Sissi). W rzeczywistości danie to wywodzi się prawdopodobnie z kultury alpejskich pasterzy. Nazwa jednak zachowuje wyraźną aluzję do imperialnego pochodzenia (Kaiser – cesarz), a jego smak – w przeciwieństwie do wyglądu (co z kolei oddaje drugi człon nazwy – słowo Schmarren oznacza „ścinki”, „resztki”, a czasem wręcz „bzdury”) jest rzeczywiście iście królewski.

omlet-cesarski

Kaiserschmarr’n

Kaiserschmarr’n podaje się tradycyjnie z rodzynkami i Zwetschkenröster – gęstym, słodkim sosem ze śliwek (w przeciwieństwie do naszych swojskich powideł zawiera on wyraźnie wyczuwalne kawałki owoców, przypomina więc bardziej konfiturę). Pyszny, choć bynajmniej nie lekki początek dnia. Kto jednak woli smaki bardziej wytrawne, może zdecydować się na inny wiedeński klasyk: jajka na miękko w szklance, z dodatkiem masła i obowiązkowo ze świeżą kajzerką – pszenną bułką znaną powszechnie i w Polsce (przybyła do nas w czasie zaborów), a pochodzącą oczywiście z Austrii; pieczywo to z upodobaniem konsumował Franciszek Józef, na którego cześć tak je nazwano.

Najlepsze śniadania w prawdziwie wiedeńskim stylu zjemy w rozsianych po całym mieście lokalach zwanych Kaffeehaus, oferujących – obok rewelacyjnych przysmaków (Mehlspeisen) – również wyśmienitą kawę. Napój ten to cała osobna wiedeńska historia. Już sama jakość wody – Wiedeń czerpie z ujęć w źródłach otaczających metropolię wzgórz – determinuje fakt, że ciepłe napoje robione na jej bazie są bezkonkurencyjne w skali Europy. Oczywiście dochodzi tu wielowiekowa kawiarniana tradycja, czyniąca z wiedeńskich kawiarni prawdziwą legendę.

Zamawiając kawę w Kaffehaus, możemy wybierać spośród niezliczonych jej rodzajów i sposobów podania. Nieodmiennie do czarnej kawy podawana jest szklanka zimnej źródlanej wody; służy to nie tylko względom zdrowotnym (kawa rozcieńczana wodą w trakcie jej spożywania mniej obciąża żołądek i nerki), ale jest też symbolicznym gestem, dzięki któremu możemy poczuć się w kawiarni jak u siebie: gdy nasz pobyt w lokalu się przedłuża, kelner donosi wodę, pokazując w ten sposób, że gość po wypiciu naparu nadal jest mile widziany i nie musi czuć presji opuszczeniu przybytku; dalej może siedzieć, delektując się atmosferą i czytając gazetę. Samotne przesiadywanie w Kaffeeehaus  przy smakowitej lekturze to w Wiedniu uświęcony zwyczaj i nikogo nie powinna dziwić opieszałość bywalców, siedzących w lokalu jeszcze długo po zjedzeniu deseru i opróżnieniu filiżanki.

800px-Cafe_Braeunerhof_Wien_2004

Tradycyjne czarne, mocne espresso to Mokka – duża (grosser) lub mała (kleiner), zwana też po prostu Schwarzer. Możemy zamówić Verlängter Kaffee – „przedłużane” espresso z większą ilością wody, lub podwójne espresso (Doppelmokka). Jeżeli chcemy klasyczną kawę ze śmietanką, zamawiamy Braune, Konsul lub nieco jaśniejsze Schale Gold, Einspänner czy Weisser mit Haut – kawę z dodatkiem gorącego mleka tworzącego charakterystyczną „skórkę”. Mokka z niewielkim dodatkiem bitej śmietany to Kapuziner. Jeśli zależy nam na czymś, co bardziej przypomina latte, wybierzmy Franziskaner – to kawa z dużą ilością śmietanki. Klasycznie w Wiedniu podaje się również Melange lub Schale Braun – mieszankę mleka z kawą w ilości pól na pół, Kaffee Verkehrt – mleczny napój kawowy składający się z 2/3 mleka i 1/3 naparu i jeszcze bardziej „treściwą” Obers Gespritz – gęstą, gorąca śmietanką z niewielką ilością kawy.

Skomplikowane? Spokojnie, bo to dopiero początek kawowych pyszności.

Typowo wiedeński „must-drink” to KaisermelangeMokka z dodatkiem żółtka, miodu i winiaku; dodatek mocnego alkoholu (rumu lub śliwowicy) charakteryzuje też czarną słodką kawę typu Fiaker (podaje się ją w szklance) oraz Gespritzer, a także Almkaffee – to pyszna kawa z przyprawami korzennymi, wanilią, żółtkiem, śmietanką i kieliszkiem Obstwasser – mocnego owocowego destylatu. Dodatek śmietanki i likieru morelowego charakteryzuje kawę typu Biedermeier, oryginalnego wytrawnego KirschuKaffee Kirsch, a likieru pomarańczowego i bitej śmietany – Maria Theresia Kaffee. Ciekawą, typowo austriacką specjalnością jest Zarenkaffee – mocne espresso z “czapką” z żółtka z cukrem na wierzchu. I wreszcie coś na zimno – Wiener Eiskaffee: gałka lodów waniliowych zalana zimną czarną kawą, podawana w wysokiej szklance z czapą bitej śmietany.

Wybór w kawiarniach może być oczywiście jeszcze większy – najróżniejsze kombinacje dodatków, odmiany etniczne (jak choćby kawy parzone po turecku czy specjał węgierski – Ungarischer kaffee z kruszonym lodem i bitą śmietaną) i sposoby podania czynią z wiedeńskich kawiarni cały odrębny dział, któremu można by poświęcić książkę…

Poprzestańmy jednak na tym – jak na jedno śniadanie, to i tak wiele. A przed nami przecież obiad…

Polecamy kawiarnie:

Café Hawelka, Dorotheergasse

Café Central w Pałacu Ferstel, wejście od Herrengasse

Kaffee Alt Wien, Bäckerstraße

Café Einstein, Rathausplatz

Hotel Sacher, Philharmonikerstraße

Café Mozart, Albertinaplatz 2

Café Weinwurm, Stephansplatz

Kleines Café, Franziskanerplatz

Café Bräunerhof, Stallburggasse

A może Wy macie swoje ulubione Kaffeehausy w stolicy Austrii? Podzielcie się z nami w komentarzach!

zp8497586rq

VN:D [1.9.22_1171]
Rating: 6.8/10 (4 votes cast)
Wszystkie smaki Wiednia. Cesarskie śniadanie, królewska kawa, 6.8 out of 10 based on 4 ratings