Olej rzepakowy – „oliwa północy” bez tajemnic

pole-rzepakuOliwa z oliwek zrobiła w ostatnich latach wielką karierę na całym świecie, stając się coraz bardziej uniwersalnym dodatkiem do rozmaitych potraw. I bardzo dobrze – oliwa Extra Vergine jest bardzo zdrowa i smaczna, bez jej charakterystycznego smaku nie wyobrażamy sobie sałatki greckiej czy caprese, a zastąpienie nią tłuszczów zwierzęcych jest najlepszym, co możemy zrobić dla naszego organizmu. Mimo tych zachwytów, nie jest ona jednak królową zdrowej żywności, choć tytuł ten często jej przypada. Prawdziwym VIP-em wśród olejów jest niepozorny i skromnie stojący na sklepowej półce olej rzepakowy.
Tajemnica tego płynnego złota nazywanego „oliwą północy” tkwi w doskonałej kombinacji kwasów tłuszczowych. Chodzi tu nie tylko o samą obecność wartościowych nienasyconych kwasów tłuszczowych, ale także o ich optymalną, najbardziej korzystną dla naszego zdrowia proporcję. Istotny jest tutaj stosunek zawartości kwasów Omega-3 do Omega-6, który w oliwie jest nieco zaburzony – przeważają w niej kwasy Omega-6, które – jak odkryto – przy niedostatku tłuszczów wielonienasyconych Omega-3 stymulują rozwój niektórych nowotworów (m.in. raka piersi i raka prostaty). Nie oznacza to oczywiście, że oliwa jest produktem kancerogennym, wypada jednak blado w konkurencji z olejem rzepakowym, w olej-rzepakowy-a-oliwa-z-oliwaktórym zawartość bezwzględnie korzystnych dla zdrowia tłuszczów jest dziesięciokrotnie wyższa niż w oleju z oliwek. W diecie śródziemnomorskiej tłuszcze te występują w dużej ilości (m.in. duże spożycie ryb), zatem stosunek Omega-3 i Omega-6 i tak pozostaje prawidłowy. Jednak nasz środkowoeuropejski sposób odżywiania generuje deficyt Omega-3, co przy jednoczesnym sporym spożyciu Omega-6 (występujących w dużej ilości m.in. w tak popularnym oleju słonecznikowym) może być groźne.
Wobec tych wszystkich rewelacji wydaje się niepojęte, że olej rzepakowy jest wciąż tak mało popularny, tym bardziej, że jego cena jest dużo niższa niż cena oliwy, a smak – aromatyczny, ale delikatny i uniwersalny – idealnie pasuje do większości typowo polskich potraw – często faktycznie lepiej, niż inne oleje. Dlaczego więc spożycie tego tłuszczu jest nadal tak niskie? Przyczyna leży nie tylko w kwestii dobrego PR-u diety śródziemnomorskiej – na fali mody na kuchnię włoską, grecką czy hiszpańską oliwa z oliwek  przyćmiła swą popularnością inne tłuszcze roślinne, nawet te bardzo zdrowe i smaczne.

olej-rzepakowy-najzdrowszy-olej-na-rynkuDrugi, bardziej chyba istotny powód tkwi głębiej – wynika ze złych skojarzeń, jakie wynieśliśmy z ubiegłej epoki. Olej z rzepaku uważany był słusznie za produkt niezdrowy, a to przez występowanie w nim kwasu erukowego (w uprawianych dawniej odmianach rzepaku było go około 50%) – toksycznego kwasu tłuszczowego mogącego uszkadzać mięsień sercowy. Od początku lat 90. uprawia się wyłącznie uszlachetnione, niskoerukowe odmiany rzepaku, z których powstaje olej o śladowej (nie przekraczającej 2%) zawartości szkodliwej substancji oraz niskim poziomie niekorzystnych dla zdrowia glukozynolanów. I choć już od ponad 20 lat możemy korzystać bez obaw z dobrodziejstw oleju rzepakowego, negatywna opinia na jego temat wciąż pokutuje w głowach wielu Polaków (badania pokazują, że nadal za najzdrowsze tłuszcze uważamy oliwę i olej słonecznikowy) i decyduje o naszych kulinarnych wyborach.
A szkoda, bo tracimy w ten sposób nie tylko korzyści zdrowotne związane z zawartością NNKT, ale także te wynikające z obecności pozostałych składników odżywczych. Olej rzepakowy jest wyjątkowo bogaty w witaminy A, D, K i „witaminy młodości”, E (zawartość tych witamin również jest tu wyższa niż w oliwie i – pomijając witaminę E – oleju słonecznikowym). Jest też bogatym źródłem dobroczynnych dla serca i układu krążenia steroli, zwłaszcza swoistego dla rzepaku brassikasterolu. W rezultacie olej rzepakowy wyjątkowo skutecznie chroni nasze komórki przed negatywnym wpływem wolnych rodników, opóźnia starzenie się organizmu, chroni przed nowotworami, obniża poziom cholesterolu we krwi, zmniejsza ryzyko chorób serca i układu krążenia, pozytywnie wpływa na stan naszej skóry, włosów, paznokci, wzroku, polski-bialy-ser-chlebkrzepliwość krwi. Przy tym wszystkim zawiera najmniej niekorzystnych dla naszego zdrowia nasyconych kwasów tłuszczowych – uczciwie można powiedzieć, że olej z rzepaku jest najzdrowszym powszechnie dostępnym tłuszczem.
Zastosowanie w kuchni oleju rzepakowego jest naprawdę ogromne: świetnie podkreśla smak sałatek, potraw z ziemniaków, białych mięs, ryb: śledzi, łososia, karpia, turbota, dorsza. Najlepiej spożywać olej na zimno, ale jest też doskonałym tłuszczem do smażenia (o zasadach używania olejów do obróbki termicznej pisaliśmy tutaj). Kto zakocha się w smaku oleju rzepakowego, z pewnością odkryje urok najprostszych, tradycyjnych połączeń – oleju z białym twarogiem, ze świeżą pajdą chleba, z gotowanymi warzywami,solonymi  ziemniakami.

Jak w przypadku innych olejów, przy zakupie rzepakowego zwracajmy uwagę, by był nierafinowany i tłoczony na zimno. Najlepszy jest ten z krótkim okresem przydatności do spożycia (od 3 do 10 miesięcy od daty tłoczenia), bez dodatków i konserwantów. Niech nie budzi naszych podejrzeń relatywnie niska cena tego produktu: Polska jest czwartym producentem rzepaku w Europie (po Francji, Niemczech i Wielkiej Brytanii), dlatego nieimportowany olej z tej rośliny jest szeroko dostępny i niedrogi.


VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Olej rzepakowy - "oliwa północy" bez tajemnic , 10.0 out of 10 based on 1 rating
One Response do “Olej rzepakowy – „oliwa północy” bez tajemnic”
  1. czikicziki

    Co tu dużo mówić, sama prawda. Odkąd dowiedziałam się o wszystkich właściwościach oleju rzepakowego, praktycznie nie używam innego w mojej kuchni. Skoro jest najlepszy, to po co go zmieniać? ;)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Skomentuj...