Kulinarne podróże: Zjeść Berlin! Cz. IV: Piwo w Berlinie, historia prawdziwa ;-)

Osobny rozdział berlińskiej opowieści kulinarnej to oczywiście piwo.

Na temat piw niemieckich napiszemy jeszcze sporo w naszym małym przewodniku, tu wspomnimy jedynie o tym, czego będąc w Berlinie pominąć nie można, mianowicie znakomitych produktów lokalnych browarów. Najstarsza marka browaru Berliner

Berliner Kindl piwo browar Berlin

fot. http://www.berliner-kindl.de/

Kindl oraz największa część jego produkcji – Berliner Pils – orzeźwiające, goryczkowe piwo w sam raz nadaje się na przystanek w którymś z klimatycznych ogródków piwnych. Ciekawostką wartą spróbowania jest Berliner Weisse – lekkie pszeniczne piwo o kwaskowym posmaku. Samo w sobie nie stanowi wyjątkowej atrakcji (jeśli mamy ochotę na typowe piwo pszeniczne, lepiej wybrać np. bawarskie Hefe-Weizen), jednak wspaniale spożywa się je w formie, jaką proponuje niemal każdy lokal w Berlinie: zaprawione sokiem. Berliner Weisse podaje się w szerokim pucharze ze słomką; do wyboru mamy wersję „Rot” (z sokiem malinowym) lub „Grün” (zaprawioną sokiem Waldmeistersaft – z marzanki wonnej) – i właśnie tę polecamy. Słodki smak marzanki jest doprawdy nieporównywalny z niczym innym – trzeba tego spróbować. W sklepach spożywczych, np. Kaiser’s, bez problemu kupimy butelkę Waldmeistersaft – produkt ten, niedostępny w Polsce, świetnie nadaje się nie tylko do zaprawiania Weissbier, ale również wody sodowej, lodów itp.

Wspaniale jest wypić w Berlinie piwo na świeżym powietrzu, równie wspaniale jest wybrać się do tradycyjnych, małych berlińskich browarów i gospód piwnych.

Wśród tych ostatnich chyba najbardziej znaną w zachodniej części Berlina jest Mommsen Eck – Haus der 100 Biere (Dom 100 piw) w dzielnicy Wilmersdorf. Działa od 1905 roku i oferuje piwa z całego świata w ilości, od której może się zakręcić w głowie… również dosłownie ;-) Polecamy również zajrzeć do małych lokalnych browarów i tam osuszyć kufelek. Jeden z najbardziej klimatycznych to Brauhaus Spandau w uroczej dzielnicy Spandau, tuż obok Cytadeli. Oprócz pysznych, naturalnych piw (wytwarzanych oczywiście „na oczach” klientów) w stałym asortymencie, co miesiąc wypijemy tu inny specjał sezonowy.

Browar Spandau fot. Magda Węcławiak Posen

Brauhaus Spandau

Inne warte odwiedzenia berlińskie browary to:

Polecamy również wycieczkę do kultowego browaru Berliner Schultheiss (Indira-Gandhi-Straße, Friedrichshein) zakończoną degustacją i pyszna przekąską.

Browar Schultheiss

fot. http://www.schultheiss.de/

Jeśli mamy ochotę na wino, w lokalach i delikatesach wybierajmy lekkie białe wina reńskie, a także wina mozelskie i frankońskie. Choć raz warto też spróbować (lub przywieźć butelkę do domu) kultowego wina musującego („Sekt”) Rotkäppchen – choćby po to, by poczuć „smak NRD” ;-) Faktycznie jednak przyznać trzeba, że „Sekty” są w Berlinie bardzo smaczne.


VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
Kulinarne podróże: Zjeść Berlin! Cz. IV: Piwo w Berlinie, historia prawdziwa ;-), 10.0 out of 10 based on 1 rating
No Responses do “Kulinarne podróże: Zjeść Berlin! Cz. IV: Piwo w Berlinie, historia prawdziwa ;-)”

Skomentuj...