„Kuchnia Nowej Zelandii” – inspirująca podróż w nieznane

O kuchni nowozelandzkiej mówi się  niewiele, i to bynajmniej nie z powodu szczególnej kulturowej egzotyki tego kraju. Można powiedzieć, że wręcz przeciwnie: jako długoletnia kolonia brytyjska, Nowa Zelandia uznawana jest często za kulinarną kopię niezbyt pod tym względem atrakcyjnej Wielkiej Brytanii. Na szczęście są ludzie, którzy potrafią obalić ten mit i pokazać, jak wiele Kraina Długich Obłoków (maoryska Aotearoa) ma do zaoferowania.

Kuchnia-Nowej-Zelandii_Ilona-Zdziech,images_big,5,978-83-7386-485-6Taką osobą jest Ilona Zdziech, autorka książki Kuchnia Nowej Zelandii, odkrywającej niezwykle barwne i zmysłowe oblicze najbardziej oddalonego geograficznie od Polski kraju. Widzimy więc Nową Zelandię jako ojczyznę tysiąca winnic, sadów owocowych, rozwiniętego rybołówstwa i hodowli, ekologicznych upraw i pięknych tradycji.

Przepisy na potrawy w Kuchni Nowej Zelandii są pełne słońca,  kolorów, ze szczyptą egzotyki – ale takiej w granicach rozsądku, przystępnej, nie kłócącej się z naszymi przyzwyczajeniami i nie sprawiającej gigantycznych problemów jeśli chodzi o zdobycie potrzebnych produktów.

Przede wszystkim jednak – ta książka inspiruje. Proponowane dania są smakowite i kolorowe, zdjęcia aż kipią pozytywną energią, a pomysły działają na wyobraźnię – szczerze mówiąc, po samym tylko jej pobieżnym przejrzeniu chce się natychmiast  biec do kuchni i smażyć apetyczne burgery, przyrządzać pachnącą Mulligatawny soup i mieszać łyżką w agrestowym chutneyu. Warto jednak się wstrzymać i doczytać z uwagą do końca – po serii przepisów czeka nas jeszcze garść ciekawych informacji o nowozelandzkiej kulturze kulinarnej, odwołanie do tradycji maoryskich, porady dla turystów, a także szczegółowe opisy tamtejszych rarytasów spożywczych i alkoholowych.

Coraz więcej tych specjałów jest już na szczęście dostępne także w Polsce. I prawdopodobnie po lekturze kuszących opisów tych pyszności zaczniemy przeczesywać w ich poszukiwaniu sklepy spożywcze i delikatesy. Autorka ułatwia nam to, zamieszczając listę największych dostawców produktów nowozelandzkich w Polsce. Niektóre smakołyki naprawdę kuszą! Oto, co znaleźliśmy w nowozelandzkiej spiżarni rekomendowanej przez panią Zdziech:

nowa-zelandia-owieczkiMięso

Podobno w kwestii najlepszej, najbardziej soczystej i delikatnej jagnięciny Nowa Zelandia może konkurować tylko z… Polską. I często mięso z tatrzańskich i bieszczadzkich owieczek przegrywa tę rywalizację. Nowa Zelandia jest największym importerem jagnięciny na świecie. Skrupulatnie sprawdzane na każdym etapie produkcji, wolne od antybiotyków i hormonów mięso uważane jest za prawdziwy rarytas.

Wysoko ceniona jest również nowozelandzka wołowina (mięso rasy Wagyu) i dziczyzna.

Owoce: kiwi i jabłka

Kto jadł nowozelandzkie kiwi, nie tknie już innego. Jest po prostu najlepsze! Sezon zbiorów trwa od marca do czerwca. Szukajmy kiwi z nalepką informującą o kraju pochodzenia w supermarketach i dobrych sklepach warzywniczo-owocowych. Warto też „polować” na rzadziej spotykane kiwi złote.

Słynne nowozelandzkie jabłka charakteryzują się wyjątkową chrupkością i aromatem (a także dwukrotnie wyższą od polskich jabłek ceną). Podobno słodycz i zapach odmian takich, jak Royal Gala czy NZ Queen do złudzenia przypomina „dawne” polskie jabłka, jakie wielu z nas pamięta z dzieciństwa.nowa-zelandia-kiwi

Małże Greenshell

Pochodzą z krystalicznie czystych wód cieśnin regionu Marlborough. Mięso ich jest ekologicznie czyste, bardzo zdrowe (jest znakomitym źródłem lekkostrawnego białka oraz kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6) i oczywiście niezwykle smaczne. W Polsce małże Greenshell dostępne są w postaci mrożonej; autorka szczegółowo instruuje nas, jak rozprawić się z mięczakiem. Podstawowa zasada: gotujemy, smażymy, dusimy i grillujemy krótko – nie dłużej niż 4 minuty!

kwiaty-manuka-nowa-zelandiaMiody z krzewu manuka

O tym rarytasie, słynnym przede wszystkim z wyjątkowych właściwości zdrowotnych, już pisaliśmy: http://wolnakuchnia.com/slodko-i-zdrowo-miody-jakich-nie-znales.html . Miód z manuki to jeden z najpopularniejszych produktów nowozelandzkich, ceniony na całym świecie i robiący coraz większą karierę również w Polsce. Jego unikatowe właściwości antybakteryjne i wzmacniające znajdują zastosowanie w całym spektrum dolegliwości, przede wszystkim jako pomoc w leczeniu chorób układu pokarmowego i chorób skóry. Charakterystyczny, intensywny smak nowozelandzkiego miodu również bywa atutem – nadaje potrawom ciekawego, słodko-ostrego charakteru.

Olej z awokado

Prawdziwy przebój kulinarny rodem z Nowej Zelandii, od jakiegoś czasu bijący na głowę nawet tamtejszą oliwę z oliwek (skądinąd również awokado-olej-nowa-zelandiadoskonałą). W Polsce dostępny pod marka Greencado. To nierafinowane, tłoczone na zimno, pełne witamin, przeciwutleniaczy i NNKT „zielone złoto”, prawdziwy skarb w butelce. Rewelacyjnym właściwościom zdrowotnym dorównują walory smakowe: olej z awokado jest delikatny, lekko orzechowy, ma jedwabistą teksturę. Idealny na zimno, do sałatek i bagietki, jak i do smażenia czy grillowania. Autorka poleca również aromatyzowane oleje z awokado – przede wszystkim limonkowy – już ostrzymy sobie na niego zęby!

winorosl-wina-z-nowej-zelandiiAlkohole: wina i wódki

Przede wszystkim słynne sauvignon blanc z regionu Marlborough – wyśmienite, uznawane za wzorcowe wino o aromacie cytrusów, marakui i ziół. Cloudy Bay Sauvignon Blanc z założonej w 1985 roku winnicy Cloudy Bay jest dziś uważane za najlepsze wino tego szczepu na świecie.

Kultura winiarska w Nowej Zelandii jest bardzo wysoko rozwinięta; to znakomity kierunek do uprawiania enoturystyki i odkrywania ciekawych, egzotycznych aromatów. Historia nowozelandzkich win zahacza także o  wątek polski: wino Linden Estate pochodzi z winnicy założonej w latach siedemdziesiątych przez Polkę, Marię van der Linden; polski rodowód mają też wina z winnicy Archangel. Wyjątkowym rarytasem są wina organiczne z winnicy Kawarau Estate.

Ciekawostką degustacyjno-marketingową jest również nowozelandzka wódka 42 Below, zaliczana do dziesiątki najlepszych wódek świata. Podobno delikatnością dorównuje najbardziej cenionym wódkom polskim.

Kuchnia Nowej Zelandii to coś więcej niż zwykła książka kucharska: to sensualna podróż do krainy dobrego jedzenia, wspaniałego klimatu, pięknej przyrody i bogatego dziedzictwa kulturowego, podróż poruszająca wyobraźnię i zmysły. Lektura, do której się wraca – idealnie wpisuje się w obecny wakacyjny klimat, zimą natomiast będzie nas rozgrzewać jak ciepłe promienie nowozelandzkiego słońca.

Ilona Zdziech, Kuchnia Nowej Zelandii

Wydawnictwo Nowy Świat, kwiecień 2013


VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 10.0/10 (1 vote cast)
"Kuchnia Nowej Zelandii" - inspirująca podróż w nieznane, 10.0 out of 10 based on 1 rating

Skomentuj...