Klasyczne fondue – przepis na udany wieczór

szwajcaria fondueTrwa karnawał, a pogoda nie zachęca do włóczenia się od pubu do pubu. Zresztą po co, skoro „domówki” są takie miłe… Zwłaszcza te organizowane w gronie przyjaciół przy świetnym jedzeniu. Mało jest tak bardzo „integrujących” kulinarnych pomysłów imprezowych, jak fondue.

Wbrew pozorom ten genialny wynalazek to danie o bynajmniej nie salonowym rodowodzie.  Swoimi korzeniami sięga do kultury szwajcarskich górali, którzy szukali sposobu na kreatywne wykorzystanie suchego sera w okresie zimy. Z czasem fondue zyskało popularność w całej Europie, przede wszystkim we Francji. To właśnie Francuzi dopracowali przepis na serową masę, wznosząc go na wyżyny kulinarnej finezji. Nadal jednak serowe fondue pozostaje daniem prostym do przygotowania i bardzo praktycznym.

Do przyrządzenia fondue potrzebujemy przede wszystkim odpowiedniego naczynia – „caquelon”. Do klasycznej,  serowej odmiany tego dania (istnieją też wariacje olejowo-mięsne i bulionowe, jak również czekoladowe) najbardziej odpowiedni będzie spory kamionkowy, ewentualnie ceramiczny garnek z płaskim dnem i dużym otworem, o dość grubych ściankach. Taki garnek będzie rozwiązaniem bardziej uniwersalnym, niż zachwalane często naczynia żeliwne – w przeciwieństwie do nich bowiem nie chłonie zapachów. Garnki żeliwne są również dość niebezpieczne, ponieważ bardzo mocno się nagrzewają, grożąc poparzeniem rozochoconych i nieostrożnych biesiadników. W zestawie z garnkiem powinniśmy zaopatrzyć się w regulowany palnik spirytusowy bądź na paliwo żelowe.  Do tego zestaw długich, cienkich szpadek w ilości wystarczającej dla wszystkich zaproszonych gości i… można zaczynać.

Clou imprezy z fondue w roli głównej to oczywiście zawartość garnka. Podstawa to oczywiście wybór dobrego sera.

220px-Gruyère_Premier_CruAbsolutny klasyk, który sprawdzi się zawsze, to połączenie szwajcarskich specjałów: Gruyère o bogatym, złożonym smaku z lekko kwaskowym pleśniowym Vacherin – Fribourgois. Wspaniale komponuje się tutaj również szwajcarski Appenzell i Ementaler. Najlepiej oczywiście, by w garnku znalazły się wszystkie cztery odmiany w mniej więcej równych proporcjach (lub z lekką przewagą Gruyère), ale wystarczające będą dwa gatunki szwajcarskiego sera. Optymalna ilość sera dla około ośmiu osób to 1 – 1,2 kg sera. Do tego obowiązkowo butelka dobrego, białego wytrawnego wina, 1 kieliszek wytrawnego kirschu i trzy spore ząbki czosnku.

Na początek przygotowujemy naczynie, nacierając je od wewnątrz rozgniecionym ząbkiem czosnku.

Ser rozdrabniamy lub ścieramy na tarce. Do garnka wlewamy wino, podgrzewamy i dodajemy mieszankę serów. Rozpuszczamy ser w winie, cały czas mieszając. Kirsch mieszamy z dwoma łyżkami mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej i dodajemy do gotującej się masy.  Dodajemy przeciśnięte przez praskę pozostałe ząbki czosnku, odrobinę soku z cytryny (nie więcej niż łyżeczkę), nieco startej gałki muszkatołowej i świeżo mielony czarny pieprz. Całość zagotowujemywino do fondue 3 razy, cały czas mieszając. Fondue przekładamy na stół, odpowiednio dostosowując ogień pod garnkiem – masa ma cały czas lekko się gotować, ale należy uważać, by się nie przypalało. O pieczywo, które będziemy maczać w serowej masie, najlepiej zadbać dzień wcześniej – nie powinno być bardzo świeże. Najlepiej nich będzie to pszenna bagietka pokrojona w spore kostki, które goście będą nadziewać na szpikulce. Do tego oczywiście wino –najbezpieczniejsza opcja to jak zwykle uniwersalne, dobrej jakości białe wytrawne, na przykład Bordeaux, ale nam najbardziej smakuje w tym przypadku słodkawy Riesling. Jeśli spożywacie fondue w restauracji w gronie przyjaciół, to pamiętajcie o szwajcarskim zwyczaju, że osoba, która zgubi w garnku chleb, stawia następną butelkę…

Ciekawą odmianą tej potrawy jest „fondue niemieckie”. Przygotowuje się je właściwie tak samo, jak tradycyjne, z tą różnicą, że masa serowa jest ostrzejsza – komponujemy ją z ementalera (ok. 120 g), sera cheddar (500 g) i sera wędzonego (200-300 g), a zamiast wina występuje tu jasne piwo. 500 ml lekkiego piwa zagotowujemy z czosnkiem i zaprawiamy 3 łyżkami mleka wymieszanego z mąką kukurydzianą i 1 łyżką niemieckiej musztardy. Do takiego fondue najlepiej podawać pokrojony w kostki chleb żytni.

fondue

Fondue to świetna zabawa, ale w kategorii imprezowej atrakcji towarzysko-kulinarnej wygrywa mimo wszystko inny szwajcarski wynalazek, który przedstawimy już za kilka dni. Szykujcie dobre wino – spotykamy się na raclette!

 


VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 9.5/10 (2 votes cast)
Klasyczne fondue - przepis na udany wieczór, 9.5 out of 10 based on 2 ratings
One Response do “Klasyczne fondue – przepis na udany wieczór”
  1. ptaszyna

    Do przyżadzenia każdej potrawy potrzebny jest dobry garnek. W byle czym strach gotowac bo nigdy nic nie wiadomo co jest w składzie i może wchodzić w reakcje z jedzeniem i możemy przez przypadek sie zatruć. dlatego ja wybieram te z górnej półki, np Gerlacha. Mam kilka i jestem pewna ze gotuje w czymś porzadnym.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Skomentuj...