Podróże kulinarne - blog kulinarny

Kultura kulinarna innych narodów, przepisy z różnych stron świata, inspiracje bardziej i mniej egzotyczne. Oswój kuchnie świata!

W Monachium na Theresienwiese rozpoczęły się właśnie 179. Dożynki Chmielowe, znane szerzej jako Oktoberfest (czyli, w języku monachijczyków – Wies’n). Najsłynniejsze święto piwa i zarazem jeden z największych na świecie festynów, odbywające się niemal nieprzerwanie od ponad dwustu lat, przyciągnie w tym roku prawdopodobnie 6 milionów osób, które wypiją ponad 7,5 miliona litrów piwa i zjedzą około 600 tysięcy bawarskich golonek

Więcej...

17 tysięcy metrów kwadratowych dobrego smaku, rozłożone na czterech kondygnacjach. Otwarta w czerwcu tego roku świątynia miłośników slow foodu – największa i najbardziej imponująca z 19 już istniejących (oprócz Włoch między innymi w Nowym Jorku i w Tokio) – turystom będącym prawdziwymi smakoszami może przyćmić wszelkie inne rzymskie atrakcje, z Colosseum na czele. Jesteśmy zdania, że na drzwiach do tego gastronomicznego raju powinna wisieć tabliczka z napisem: „Uwaga! To, co tu zobaczysz i spróbujesz, śni się po nocach – wchodzisz na własną odpowiedzialność!”

Więcej...

Berlin to miasto, które darzymy specjalną sympatią – z wielu względów. To nie jest najpiękniejsze miejsce na świecie. Ale jest tu niesamowita energia, która przyciąga i sprawia, że chce się tu wracać. Koncerty, festiwale, wernisaże, squaty, kluby.  Atmosfera tygla kulturowego. Architektoniczny misz masz, który w jakiś dziwny sposób tworzy jedną, imponującą całość. Najpiękniejsze w Europie parki, ogrody botaniczne, lasy, jeziora, rzeki. W tle tego wszystkiego historia i pamięć – zwierciadło dziejów dwudziestowiecznej Europy. No i jedzenie. Powód kulinarny wysuwa się u nas na czołówkę względów, dla których pod byle pretekstem tu wracamy. W Berlinie po prostu dobrze się je

Więcej...

Zdjęcia, wspomnienia, opaleniznę… Co jeszcze przywozimy z wakacji? Na szczęście, coraz mniej banalnych bibelotów w rodzaju kubka z nadrukowanym napisem „Spain” czy czapeczki z subtelnym haftem „I love Paris”, a coraz więcej – autentycznych regionalnych perełek, wyrobów lokalnego rzemiosła, wyszperanych w antykwariatach i na targach osobliwości oraz – chyba przede wszystkim – oryginalnych produktów żywnościowych, symboli odwiedzanych miejsc, zamkniętych w słoikach, puszkach i butelkach smaków naszych letnich wspomnień

Więcej...